wtorek, 27 maja 2014

Wieczór Panieński

     Niedawno koleżanka zapytała mnie, jak wyobrażam sobie wieczór panieński. Bez dłuższego zastanowienia się odpowiedziałam, że jakaś impreza, albo'posiadówa'. "Posiadówa? W wieczór panieński? Oszalałaś?" - taka mniej więcej była jej reakcja. Przedstawiła mi swoją koncepcję - wspólny wypad do SPA, a później impreza w klubach, co najmniej do rana. Pomyślałam, że może rzeczywiście trochę za bardzo zwyczajnie podeszłam do sprawy i wieczór panieński, aby był niezapomniany, musi być odlotowy.
      Jednak dzisiaj, po spędzeniu kolejnych godzin na www.pinterest.com, postaram się obronić także mój pomysł z 'posiadówą. Kiedy wpisałam w wyszukiwarce wymienionego portalu frazę bachelorette party, (wieczór panieński), wskoczyło mi także mnóstwo inspiracji, związanych ze zwykłą domówką dla kilku osób. Według mnie jest to idealne wyjście, dla ludzi, którzy wolą towarzystwo najbliższych, dobrą zabawę w małym gronie. 

     Wariant A - zabawa w miejscu publicznym, w klubie, wynajętym lokalu etc. - często dziewczyny uczestniczące w imprezie ubierają się w charakterystyczny sposób, przyszła Panna Młoda ma welon. W trakcie imprezy musi ona spełnić różne dziwne zadania, od postawienia drinka nieznajomemu, po taniec na stole (w zależności od kreatywności druhen). Dużo alkoholu, gadżetów o podtekście erotycznym są gwarantami udanej zabawy:









     Wariant B - zabawa w domu, w gronie najbliższych - nieco spokojniejsza, chociaż fakt, iż nie ma obcych ludzi, którzy obserwują, może różnie wpłynąć na przebieg imprezy. Powtarza się wątek alkoholu i podtekstów erotycznych. Jednak może to też być elegancka domówka, której towarzyszy dobre wino, pyszne ciasteczka i rozmowy z przyjaciółkami:



    











     Może być elegancko, może być erotycznie, może być spokojnie, albo niezwykle szalenie. Wszystko zależy od charakteru Panny Młodej oraz jej najbliższych - siostry, druhen, przyjaciółek... 

   A jaka jest Wasza wizja tego wieczoru?

2 komentarze:

  1. Ani elegancko, ani erotycznie, ani w klubie.... Jeszcze nie wiem jak to jest po mojemu. Pewnie jakoś tak... turystycznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja najchętniej połączyłabym wariant A z B :) Dlaczego? Lubię spędzać czas w gronie swoich najbliższych przyjaciółek i na pewno nie chciałabym od razu zacząć wieczoru panieńskiego w klubie czy innym miejscu publicznym. Fajnie jest poplotkować i powygłupiać się we własnym gronie. Dlatego na początek imprezy najlepiej spotkać się na domówce, pogadać, podrinkować a potem... a potem można iść w miasto i bawić się dalej :)

    OdpowiedzUsuń