poniedziałek, 25 listopada 2013

Sufler Młodej Pary

"Sufler Młodej Pary", to pismo, które otrzymałam uczestnicząc w TARGACH ŚLUBNYCH, o których pisałam wcześniej. To taki poradnik dla narzeczonych, jak zorganizować ślub i wesele, które rzeczy, kiedy załatwić, co jest modne w danym sezonie w branży ślubnej itp. Bardzo fajnie wydawane, pełen dobrej jakości zdjęć. Oprócz  zwykłych artykułów dotyczących organizowania tego "jedynego dnia", są też teksty napisane przez księdza o miłości,  opisane są też zwyczaje, tradycje ślubne.
"Sufler" wychodzi od 15 lat, cztery razy do roku i jest bezpłatnym informatorem. Co najważniejsze, jest także w wersji on-line, więc zachęcam do poczytania: http://issuu.com/sufler_mlodej_pary.


niedziela, 17 listopada 2013

Targi ślubne part I

   Dzisiaj, właśnie dzisiaj zakończyły się Targi Ślubne w Krakowie, na które wybrałyśmy się z dziewczynami.   Było to przedsięwzięcie, na którym zaprezentowały się firmy, związane z organizacją ślubu i wesela:  kamerzyści, fotografowie, 
cukiernie, kapele, wodzireje, didżeje, właściciele sal bankietowych, salony ślubne, jubilerzy, kosmetyczki i całe salony piękności, biura podróży etc. My (na szczęście) miałyśmy darmowe wejściówki, bo powiem Wam, że wstęp 15 zł moim zdaniem był zbyt wysoki.  Dużym plusem była możliwość degustacji, czy to ciast, czy drinków. Można było też wykonać próbny makijaż oraz fryzurę. 
  Takie wydarzenie jest świetne dla osób, które już konkretnie planują wesele, ponieważ w jednym miejscu, mogą znaleźć większość potrzebnych firm i porównać ceny (my na przykład znalazłyśmy video+foto za 2900 złotych, co było ewenementem przy cenach 4 tyś. i wyżej, ale niestety jakość zdjęć nieco gorsza). Super, że coś takiego jest organizowane, można poznać najnowsze trendy w modzie ślubnej, w kolorystyce, zapoznać się z wieloma ofertami. 
   Ogólnie wróciłyśmy do domu z reklamówkami wypełnionymi ulotkami i katalogami, z wygranym voucherem na 500 złotych w jednym z salonów ślubnych w Krakowie, a także małym upominkiem od jednego z miejsc, 
gdzie można zorganizować wesele - perełkową bransoletką. 
   Teraz oglądam te ulotki i gazetki, jeśli znajdę coś godnego uwagi, to na pewno tu napiszę, a tymczasem życzę Wam miłego tygodnia!



czwartek, 14 listopada 2013

Druhny i drużbowie

Dziś kilka słów o ślubnej drużynie, która również odgrywa kilka ważnych ról. 

Kim oni są?
Czyli kogo zazwyczaj wybieramy do ślubnego korowodu? Oczywiście często są to nasze siostry, bliskie kuzynki, czy najlepsze przyjaciółki. Powinny to być osoby, które lubimy, ja bym nie chciała, by w takim dniu, były obok mnie dziewczyny, za którymi nie do końca przepadam. Ilość druhen to kwestia wyboru Młodych. 
Jedni decydują się na 2, inni na 6, a są też tacy, który mają 12 druhen (+12 drużbów = 24 osoby - nie za dużo?) Jak dla mnie 6 par, to optymalna liczba, chociaż 2 też by były OK.











Kim są, co robią?
Po pierwsze najbliższe Pannie Młodej druhny, powinny ją wspierać, powinny pomagać przy organizacji, doradzać chociażby w takich kwestiach, jak wybór sukni ślubnej. Do nich też należy organizacja wieczoru panieńskiego. Nie wiem, czy ten zwyczaj jest w Polsce popularny, ale wydaje mi się, że coraz bardziej tak. 
Często chociażby na Rynku w Krakowie, czy w klubach widzimy charakterystycznie ubrane dziewczyny, z jakimiś szarfami, uszami, welonikiem... Drużyna powinna również...dobrze wyglądać, żeby nasze zdjęcia ze ślubu, były prawdziwą pamiątką.

Flower girl
Nie znalazłam jeszcze dobrego, polskiego określenia na tę funkcję. Jest to dziewczynka, która często sypie kwiaty, ale w Polsce częściej niesie obrączki (bądź towarzyszy ring bearerowi). Bardzo fajnie jest mieć taka małą siostrę, czy kuzyneczkę, która podejmie się tejże funkcji. 

poniedziałek, 11 listopada 2013

Co oznacza diament w zaręczynowym pierścionku?

Czyli słów kilka o zaręczynach. Zwyczaj wymieniania się pierścionkami w Polsce pojawił się w XVII wieku, wśród szlachty i magnatów, później także na wsiach. Zaręczyny były ważniejsze niż sam ślub, gdyż były zwieńczeniem negocjacji finansowych. Odbywały się w domu panny młodej, a złożona przy świadkach obietnica, była już nieodwołalna. Punktem kulminacyjnym całego wydarzenia, było oczywiście tańczenie poloneza. 
Dzisiaj to wydarzenie wygląda zupełnie inaczej i najczęściej jedynymi uczestnikami są młodzi. Zaręczyny inspirowane są filmami amerykańskimi - musi być romantycznie, musi być z niespodzianką. 



Nie zmieniło się jednak to, że zarówno kiedyś, jak i dzisiaj, zaręczyny są wstępem do wielkich życiowych zmian!










A i najważniejsze - co oznacza diament w pierścionku zaręczynowym?
Otóż symbolizuje on czystość i trwałość uczuć! ;)

środa, 6 listopada 2013

Ślubny LibDub

Zacznę może od wyjaśnienia, czym jest LipDub. Jest to filmik, w którego tle leci piosenka, a bohaterowie filmiku udają, że tę piosenkę śpiewają, inaczej mówiąc, tylko ruszają ustami. Mam nadzieję, że definicja jest w miarę jasna ;)
Co to ma wspólnego ze ślubem? Otóż tyle, że pary młode coraz częściej wybierają tę metodę, do tworzenia swoich filmów z pleneru ślubnego. Najczęściej pani młoda "śpiewa", obydwoje są ubrani w ślubne stroje i znajdują się w jakimś uroczym miejscu, często wykorzystują różne gadżety, żeby kręcone sceny były jeszcze fajniejsze.
Największe rekordy popularności na youtube bije chyba film Alicji i Krzysztofa do piosenki "Halo" Beyonce. Kto go jeszcze nie widział, proszę obejrzeć. Jest uroczy, cudowny, a przede wszystkim bardzo profesjonalny.

Drugi, który bardzo mi się spodobał, to film z pleneru Marysi i Krzyśka, gdzie podkładem jest piosenka "Love story" Taylor Swift. Przepiękna sceneria, fajne sceny, łada sukienka panny młodej.

Tych teledysków jest już w sieci mnóstwo. Każdy ma inny stosunek, inne podejście do wesela, do małżeństwa. Niektórzy podchodzą do sprawy bardzo zabawnie, na luzie, a oto przykładowy filmik takiej pary: http://www.youtube.com/watch?v=ouiz6zLhdqs. Można się pośmiać, widać, że mają dystans do siebie.

Powyższy filmik, oraz ten należący do  Ani i Bartka są wyjątkowe, ponieważ w kręcenie zaangażowani zostali też drużbowie, rodzice i goście.



Co myślicie o tej "modzie"? Mnie osobiście bardzo przypadła do gustu, to super pomysł i na pewno niezła zabawa przy powstawaniu tych LipDubów.

Poniżej wrzucam jeszcze inne przykłady, a więcej znajdziecie a youtube:


niedziela, 3 listopada 2013

Kolory

Modą ostatnich lat, a może już zwyczajem, jest wybieranie jednego koloru przewodniego dla całej uroczystości ślubu i wesela. Wtedy w tym kolorze są kwiaty, zaproszenia,  suknie druhen, często krawaty drużbów i wszystkie pozostałe dekoracje. Pomysł wspaniały, bo w pewien sposób scala całe przyjęcie, nadaje mu treści. Widziałam już jednak zdjęcia z wesela, na których były kolorowe ozdoby. Wygląda to również przepięknie, ale myślę, że jest trudniejsze w realizacji, niż wybór jednego koloru. Trzeba mieć na uwadze, czy dane kolory do siebie pasują (przy jednym kolorze tego problemu nie ma), trzeba się zastanowić, co z sukienkami dla druhen, czy wybieramy rożne kolory, ale ten sam fason, czy zupełna dowolność? Co Wy o ty myślicie, który pomysł wybrałybyście (albo wybrałyście) same?