piątek, 2 sierpnia 2013

Coś starego, nowego, pożyczonego, niebieskiego...

Dziś parę słów na temat tego, po co młodej pannie stara, nowa, pożyczona i niebieska rzecz. Wiedziałam,  że istnieje zwyczaj, że trzeba to mieć, ale nie wiedziałam, co te rzeczy symbolizują. Teraz jestem w trakcie czytania książki pani Jolanty Kwaśniewskiej Lekcja stylu dla par, i właśnie tam przeczytałam, że:
-> nowa rzecz jest symbolem nowej drogi życia
-> panna młoda musi mieć coś starego i to od osoby, która przeżyła wiele lat w dobrym związku
-> coś pożyczonego, ponieważ to gwarantuje dobre przyjęcie przez rodzinę pana młodego
-> coś niebieskiego, co zapewnia wierność małżonka


A zatem, by dopomóc swojemu szczęściu, dostosujcie się dziewczyny do tych zasad!

PS - często, jako niebieską rzecz, młode panny wybierają podwiązkę ;)


4 komentarze:

  1. pierwszy raz słyszę o czymś takim, ciekawe czy moi rodzice się do tego stosowali..

    OdpowiedzUsuń
  2. Bez przesady. Jak ktoś się kocha to się nawet może 13. maja pobrać i będzie szcześliwy.
    p.s specjalnie uzyłam maja, bo tam nie ma literki "r" kolejny przesąd :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja wychodzę za mąż właśnie w podobno pechowym miesiącu maju - awantura teściowej z tego powodu była nieziemska :P W dodatku nie zamierzam się bawić w te całe coś pożyczonego, coś niebieskiego, bo nie jestem przesądna i nie ma to dla mnie żadnego znaczenia ;) Ale każdy robi jak uważa.

    OdpowiedzUsuń