niedziela, 25 sierpnia 2013

Tiffany wedding

Tiffany blue to już osobny kolor. Lekko niebieski, wpadający w zieleń, oryginalny. Mało kto wie, że to po prostu kolor... jaj drozda! Jest modny, wiele dziewczyn czeka na pierścionek zaręczynowy w tym właśnie kolorze, a później planuje ślub i wesele w stylu Tiffany'ego, a przynajmniej stara się dobrać dodatki w tym charakterystycznym dla firmy kolorze. Mnie również ten kolor się bardzo podoba. Wrzucam więc kilka zdjęć, być może któreś okażą się dla Was inspiracją.


















Miłej niedzieli!

środa, 7 sierpnia 2013

Wedding dress, czyli kilka zdjęć sukni ślubnej

Sukienka ślubna to jedna z najważniejszych rzeczy, które czynią Pannę Młodą, gwiazdą wieczoru. Musi być idealna. Jak taką znaleźć? Wszystko zależy od naszej figury, wzrostu, sukienka musi nam pasować. W internecie jest pełno przykładów, gdzie do danej sylwetki, dopasowany jest typ sukienki ślubnej, ale prawda jest taka, że nic nie zastąpi przymiarki. Jeśli ubierzemy i na swój widok w lustrze powiemy łał, to znaczy, że to właśnie ta jedyna ;)  A zatem wrzucam Wam całą masę sukni, a Wy szukajcie tej jedynej:
 (ponumerowałam sukienni, żebyś mogła pod spodem napisać, która jest Twoją faworytką)

nr 1 - wymaga: zgrabnej pupy, wąskiej talii

nr 2- sukienka typu beza również wymaga wąskiej talii, w innym przypadku cała Pana Młoda wygląda jak...beza (tu obejdzie się bez zgrabnej pupy i ładnych nóg)


nr 3 - wszystko pięknie, cudownie, ale z tym trenem może być trochę niewygodnie


nr 4 


nr 5


nr 6 - krótki przód - coś dla odważnych dziewczyn, ze zgrabnymi nogami



nr 7


nr 8


nr 9


nr 10 - bardzo bogato ozdobiona, nie wymaga dodatkowej biżuterii


nr 11


nr 12


nr 13


nr 14


nr 15 - sukienka z różowym spodem, na pewno dla odważnych dziewczyn, według mnie ten tiul sprawia, że uroczystość jest mniej poważna


nr 16


nr 17


nr 18




piątek, 2 sierpnia 2013

Grosiki, cukierki, a może ryż?

Dziś kilka słów na temat znanego wszystkim zwyczaju - obsypywania pary młodej. To jeden ze sposobów na zaklinanie szczęścia, którego młodym małżonkom potrzeba bardzo dużo. Zwyczaj obsypywania pieniędzmi jest w Polsce znany od bardzo dawna, gdyż już w szlacheckich rodach obsypywano nowożeńców monetami (na wsiach ziarnami jęczmienia). Z Dalekiego Wschodu przywędrował do nas także zwyczaj sypania na młodą parę białego ryżu, co jest symbolem urodzaju. Oczywiście wiele par decyduje się też na przykład na serpentyny, sztuczne płatki róż, czy konfetti. Wszystko dodaje uroku uroczystości i sprawia,  że zdjęcia wychodzą cudownie, ale... tylko pieniądze i ryż przynoszą szczęście! :D




Coś starego, nowego, pożyczonego, niebieskiego...

Dziś parę słów na temat tego, po co młodej pannie stara, nowa, pożyczona i niebieska rzecz. Wiedziałam,  że istnieje zwyczaj, że trzeba to mieć, ale nie wiedziałam, co te rzeczy symbolizują. Teraz jestem w trakcie czytania książki pani Jolanty Kwaśniewskiej Lekcja stylu dla par, i właśnie tam przeczytałam, że:
-> nowa rzecz jest symbolem nowej drogi życia
-> panna młoda musi mieć coś starego i to od osoby, która przeżyła wiele lat w dobrym związku
-> coś pożyczonego, ponieważ to gwarantuje dobre przyjęcie przez rodzinę pana młodego
-> coś niebieskiego, co zapewnia wierność małżonka


A zatem, by dopomóc swojemu szczęściu, dostosujcie się dziewczyny do tych zasad!

PS - często, jako niebieską rzecz, młode panny wybierają podwiązkę ;)


czwartek, 1 sierpnia 2013

Save the date

Save the date u nas jeszcze to chyba nie jest znane (przynajmniej w mojej okolicy). Jest to taki projekt, może zwyczaj, że zakochane pary robią sobie zdjęcie, na którym (w dowolnej formie) widnieje ważna dla nich data, np. pierwsza randka, zaręczyny, ślub, narodziny dziecka, albo wszystkie razem. Czasami pary trzymają na zdjęciu jakiś przedmiot, na którym własnoręcznie napisali tę datę, ale są też przypadki, gdzie napis dodany jest komputerowo. Spotkałam się również z takim Save the date, gdzie była zwykła kartka podarunkowa, nawet bez zdjęcia młodych, z napisem upamiętniającym ślub i takie kartki para rozesłała do wszystkich gości weselnych.














Co myślicie? Ja osobiście wykorzystam ten pomysł ;)